Wystąpienie Rektora prof. zw. Ryszarda Zimaka

22 lutego 2013 r.

Pani Minister!
Doktorzy Honoris Causa!
Panie i Panowie Dyrektorzy!
Wasze Magnificencje!
Wysoki Senacie!
P.T. Pedagodzy, Pracownicy i Studenci naszej ponad 200.letniej Almae Matris!
Drodzy Goście!
Panie i Panowie!

Dzień 22 lute­go każ­de­go roku został usta­no­wio­ny przed wie­lu laty przez Senat Świętem naszej Uczelni.
Zapis w para­gra­fie 13 Statutu brzmi, cytu­ję:
Święto Uniwersytetu – 22 lute­go – dzień przy­ję­ty, jako data uro­dzin Fryderyka Chopina – patro­na Uniwersytetu.

Proszę nie ocze­ki­wać w tym miej­scu roz­strzy­gnię­cia dyle­ma­tu, kie­dy napraw­dę uro­dził się Fryderyk Chopin: 22 lute­go 1810 roku – jak napi­sa­no w księ­gach metry­kal­nych Kościoła pod wezwa­niem Św. Rocha i Jana Chrzciciela w Brochowie, czy 1 mar­ca 1810 roku, jak według bio­gra­fów mówił sam Fryderyk, jego Matka i Rodzina.

W grun­cie rze­czy nie jest to istot­ne. Umiłowaniem wszyst­kich poko­leń pol­skich arty­stów muzy­ków i – jak sadzę – podzi­wem i fascy­na­cją całe­go świa­ta cie­szy się Jego muzy­ka. Obdarowani talen­tem Geniusza Wszechczasów, jako spo­łecz­ność aka­de­mic­ka naj­star­szej pol­skiej uczel­ni muzycz­nej czu­je­my się szczę­śli­wi, że w tych sym­bo­licz­nych dzi­siaj murach naszej „Almae Matris” prze­by­wał mistrz – Józef Elsner i jego uczeń – Fryderyk Chopin – nasz Patron.

Co do mistrza i ucznia cie­ka­we wyda­je się dziś przy­po­mnie­nie słów Józefa Elsnera skie­ro­wa­nych z Warszawy w liście do Fryderyka 13 listo­pa­da 1832r., nie tyl­ko sław­ne­go pia­ni­sty, ale i kom­po­zy­to­ra.

„W nauce kom­po­zy­cji nie nale­ży poda­wać prze­pi­sów, szcze­gól­niej uczniom, któ­rych zdol­no­ści są widocz­ne; niech sami je wynaj­dą, by mogli nie­kie­dy sami sie­bie prze­wyż­szyć, niech mają środ­ki zna­le­zie­nia tego, cze­go jesz­cze nie zna­le­zio­no.
W mecha­ni­zmie sztu­ki, w posu­nię­ciu się nawet w czę­ści jej wyko­naw­czej nie tyl­ko trze­ba, żeby uczeń zrów­nał się z mistrzem swo­im i prze­szedł go, ale żeby jesz­cze miał i coś wła­sne­go, czym by tak­że mógł świet­nieć.

Granie na instru­men­cie nawet naj­do­sko­nal­sze, np. Paganiniego na skrzyp­cach, Kalkbrennera na for­te­pia­nie, ze wszyst­kim, czym ono cza­ru­je, czy to przez cha­rak­ter wła­ści­wy instru­men­tu, czy to przez ory­gi­nal­ność kom­po­zy­cji zasto­so­wa­nej do uwy­dat­nie­nia i pod­nie­sie­nia jego przy­mio­tów — gra­nie to, samo w sobie uwa­ża­ne, jest tyl­ko (jako) śro­dek na polu muzy­ki, jako mowy uczuć.

(…)

Nie moż­na dora­dzać ucznio­wi zbyt dłu­gie­go zaj­mo­wa­nia się jed­ną meto­dą, manie­rą, jed­ne­go naro­du sma­kiem itd. To, co jest praw­dzi­wym i pięk­nym, nie powin­no być naśla­do­wa­nym, lecz doświad­czo­nym według swo­ich praw wła­snych i wyż­szych.

Za wzór (jako non plus ultra) ani czło­wiek, ani naród słu­żyć nie powi­nien; tyl­ko wiecz­na i nie­wi­dzial­na natu­ra jest nim w sobie i zawie­ra go.

Ludzie i naro­dy dostar­cza­ją tyl­ko przy­kła­dów, któ­re mniej wię­cej szczę­śli­wie się uda­ły. Na koniec, jed­nym sło­wem: to, w czym arty­sta (zawsze korzy­sta­ją­cy ze wszyst­kie­go, co go ota­cza i uczy) zadzi­wia współ­cze­snych, tyl­ko mieć może z sie­bie i przez dosko­na­le­nie same­go sie­bie. Bo przy­czy­na tego i jego praw­dzi­wie zasłu­żo­nej chwa­ły tak w teraź­niej­szo­ści, jak i w potom­no­ści nie jest inna, jak jego genial­na indy­wi­du­al­ność żyją­ca w jego dzie­łach kunsz­tu”.

Przy tak donio­słej oka­zji, jaką two­rzy dzi­siej­sza uro­czy­stość Święta Uczelni pra­gnę powie­dzieć choć kil­ka słów na temat aktu­al­nych prac czy­nio­nych w naszym Uniwersytecie.

Dobiega koń­ca pół roku mojej dzia­łal­no­ści jako rek­to­ra wybra­ne­go w demo­kra­tycz­nych wybo­rach na kaden­cję lat 2012–2016.
Przejmując Uczelnię w mojej trze­ciej już kaden­cji, prze­ją­łem wszyst­kie zobo­wią­za­nia poczy­nio­ne przez poprzed­nie wła­dze, kon­ty­nu­uję roz­po­czę­te pra­ce i podej­mu­je nowe wyzwa­nia, chcąc nasz Uniwersytet uczy­nić uczel­nią nowo­cze­sną, dają­cą naj­lep­sze warun­ki tak naucza­ją­cym peda­go­gom jak i naucza­nym stu­den­tom.
Największe zmia­ny poczy­ni­łem w admi­ni­stra­cji Uczelni na sta­no­wi­skach kanc­le­rza, wice-kanc­le­rzy i admi­ni­stra­to­ra gma­chu na Wydziale Instrumentalno–Pedagogicznym w Białymstoku. Zmodernizowałem Biuro Rektora i Senatu, powo­ła­łem nowe dzia­ły i sta­no­wi­ska. Mamy nowe­go sze­fa DS. Dziekanka, Działu Informatyki, nowe Biuro Karier.
Zaprosiłem do współ­pra­cy oso­by kom­pe­tent­ne, zaan­ga­żo­wa­ne i chcą­ce pra­co­wać dla dobra Uczelni. Ich pra­ca zaczę­ła już przy­no­sić dobre efek­ty. Jakie? Np. uzy­ska­nie środ­ków na pra­ce pro­jek­to­we stu­diów do nagrań na Wydziale Reżyserii Dźwięku, jako przy­go­to­wa­nie do ich remon­tu. Uzyskano też środ­ki na zakup instru­men­tów.
Dzięki przy­chyl­no­ści Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, a szcze­gól­nie Pani Podsekretarz Stanu – dr Moniki Smoleń, dyrek­to­ra Departamentu Szkolnictwa Artystycznego i Edukacji Kulturalnej prof. Wiktora Jędrzejca, Radcy Ministra Maksymiliana Celedy oraz pra­cow­ni­ków Departamentu, ist­nie­ją poważ­ne szan­se na roz­po­czę­cie prac nad nad­bu­do­wą gma­chu Uniwersytetu w Warszawie i budo­wy budyn­ku dydak­tycz­ne­go w Białymstoku. Informacje o budże­cie na rok bie­żą­cy w spra­wie pla­no­wa­nych inwe­sty­cji nade­szły wczo­raj. Są pomyśl­ne! Bardzo dzię­ku­ję Pani Minister!

Co do naszej posia­dło­ści przy ul. Dobrej, tak jak wcze­śniej zapo­wia­da­łem, chcie­li­by­śmy utwo­rzyć tam Multimedialne Centrum Dydaktyki Artystycznej, dostęp­ne dla stu­den­tów naszej Uczelni, uczel­ni muzycz­nych w Polsce, tak­że dla stu­den­tów i peda­go­gów zagra­nicz­nych. Jestem prze­ko­na­ny, że po zakoń­cze­niu pro­ce­dur w spra­wie dota­cji unij­nych będzie­my mogli wystą­pić o środ­ki z Unii Europejskiej przy wspar­ciu nasze­go Mecenasa MKiDN dla reali­za­cji tego waż­ne­go przed­się­wzię­cia.

A tym­cza­sem, mimo wszyst­ko, nie rezy­gnu­je­my z dobrej dydak­ty­ki, osią­gnięć arty­stycz­nych naszych stu­den­tów, suk­ce­sów naszych peda­go­gów. Wyzwań jest wie­le, że wymie­nię na przy­kład rok 2015 i zbli­ża­ją­cy się kolej­ny, Międzynarodowy Konkurs Pianistyczny im. Fryderyka Chopina.
Pragnę dzi­siaj gorą­co i ser­decz­nie podzię­ko­wać wszyst­kim Pedagogom i Pracownikom Uczelni, któ­rzy od wie­lu lat nie szczę­dzą wysił­ku w codzien­nej pra­cy na rzecz naszej wspól­nej Uczelni. Widziałem to w poprzed­nich kaden­cjach, widzę Ich trud i wysi­łek dzi­siaj. Często nie­do­strze­ga­ny i nigdy nie­za­pła­co­ny. Pragnę Wam wszyst­kim się pokło­nić i pro­szę: nie usta­waj­my. Nasza „Alma Mater” to wiel­kie dzie­ło, a jej pomyśl­ność zale­ży od dzia­ła­nia całej spo­łecz­no­ści aka­de­mic­kiej.

Drodzy Studenci! Nie trwoń­cie cza­su. Zdobywajcie wie­dzę i umie­jęt­no­ści jak naj­pil­niej. Dziś liczą się tyl­ko naj­lep­si. Bądźcie nimi!

Dziękuję za uwa­gę.


ostatnia modyfikacja: 11/03/2013